Podczas wczorajszej (9.02) sesji Rady Miejskiej pojawił się wątek problemów z niedogrzaniem po feriach zimowych sal lekcyjnych w Szkole Podstawowej nr 1. Wywołali go radni z opozycji, którzy uważali, że zamknięcie części sal było wynikiem decyzji Sanepidu. Polemizował z tą tezą burmistrz Arseniusz Finster.
Jak już podawaliśmy w relacji z posiedzenia (z 3.02.2026) Komisji Edukacji i Kultury, wówczas Dyrektor Wydziału Edukacji w UM Chojnice Grzegorz Czarnowski przekazał, że „W części sal lekcyjnych było poniżej 18 stopni i pani dyrektor miała prawo nie prowadzić w nich zajęć klasowych. Zdecydowała jednak przeprowadzać je w pozostałych salach, gdzie czasem klasy były łączone, bo część rodziców nie wysyła dzieci do szkoły. Ponadto w nich są umieszczane grzejniki elektryczne.”
Na sesji RM burmistrz Arseniusz Finster wyjaśnił, że jest zrealizowana za kwotę 7 mln zł termomodernizacja sal gimnastycznych w SP nr 1. W jej ramach jest m.in. nowa elewacja, wymieniono okna. W kolejnym etapie o wartości ok. 10 mln zł termomodernizacji będą poddane szkolne budynki.
- To nie Sanepid zamknął nam 7 sal, bo my sami je zamknęliśmy, rotując oddziałami w szkole. Rzeczywiście tych sal nie mogliśmy dogrzać, nie dało się uzyskać w nich 18 st. C. Sanepid był w szkole, ale nie mierzył temperatury, tylko dał zalecenie, by dogrzać te sale o temperaturze poniżej 18 st. C. W kilku salach wstawiliśmy grzejniki olejowe i „farelki”, i je dogrzaliśmy. Mogliśmy przejść na nauczanie zdalne, jak w czasie pandemii, ale udało nam się tego uniknąć – wyjaśnił burmistrz Chojnic Arseniusz Finster.